Słodziki godne twojej uwagi!

                Dzisiaj postanowiłam zmierzyć się z wpisem na temat słodzików. Wiem, że niektórzy są bardzo negatywnie nastawieni co do ich stosowania, a niektórzy wręcz przeciwnie. Nie da się ukryć, że cały czas szukamy mniej kalorycznych zamienników, aby dobrze zbilansować naszą dietę. Przepych jedzenia, możliwości oraz ciągłe narastające oczekiwania sprawiają, że nasze codzienne żywienie nie zawsze jest o odpowiedniej kaloryczności. Dlatego dzisiaj wyjaśnię jak stosować słodziki oraz jaki słodzik najlepiej wybrać względem własnych celów.


                   Stewia - dość popularna substancja słodząca. Słodzik utworzony jest z naturalnej rośliny. Glikozydy stewiolowe nadają mu słodki posmak, jednak składnik ten nie tylko nadaje słodyczy innym produktom, a dodaje do potrawy swój indywidualny smak, dlatego słodzik ten zazwyczaj jest często odrzucany przez konsumentów. Jeżeli chcemy jedynie nadać słodyczy swoim produktom to nie będzie dobry słodzik na tę okazję. Nie można zapominać, że stewia ma śladowe ilości kalorii .A co za tym idzie? Nie nadaje dodatkowej kaloryczności produktom. Słodzik ten jest często tańszym słodzikiem od innych.
                   Ksylitol - czyli substancja słodząca wytworzona z brzozy. Słodzik ten nadaje jedynie słodki posmak, niczym wszystkim nam znany cukier "biały", jednak tej substancji słodzącej na pewno zużyjemy mniej do naszych wypieków ponieważ jest o wiele słodsza od innych alternatyw. Ksylitol jest mniej kaloryczny (o około 40% kalorii), nie jest słodzikiem o zerowej wartości kalorycznej jednak jego atutem jest to, że nie powoduje wyrzutu insuliny. Jest to ogromny atut, ponieważ niestety często pobudzana insulina nie wpływa korzystnie na nasz organizm (więcej na ten temat piszę tutaj - kliknij by przejść do posta).
                    Erytrytol - nie ukrywam, ten słodzik jest moim faworytem, a dlaczego? Już piszę. Słodzik ten przede wszystkim dostarcza dokładnie 0 kalorii (czyli w sumie nie dostarcza kalorii), nie zwiększa kaloryczności produktom oraz nie powoduje wyrzutu insuliny (tak jak ksylitol). Erytrytol jedynie nadaje słodki posmak i nie ma indywidualnego smaku. Jest o wiele słodszy od popularnego cukru buraczanego czy trzcinowego.
                    Podałam wam 3 słodziki, które uważam , że są godne uwagi oraz przetestowania.  Pamiętajmy, że słodziki również należy odpowiednio stosować. Słodziki mogą powodować niechciane skutki. Po uzyskaniu słodkiego smaku możemy poczuć szybką chęć na skonsumowanie jakiejś potrawy, jednak to tyczy się zwłaszcza dodawania słodzików do napojów np. herbaty czy kawy, które nie nasycą naszego głodu, dlatego polecam nie stosować tego typu substancji do słodzenia niesycącej żywności.
                    Do następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

         

6 komentarzy:

  1. Ja słodzę tylko herbatę miodem , resztę pije bezcukru

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już robisz wpis o słodzikach, raczej naturalnych cukrach to warto podać też jaki rodzaj jest lepszy i jak producenci oszukuja - bo to, że ktoś kupi stevie nie znaczy, że kupi z dobrym składem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój tata ostatnimi czasy kawę słodzi miodem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Herbatę piję bez cukru, ale dużo produktów zawiera cukier. Warto użyć któregoś z powyższych zamienników ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na szczęscie już jakiś czas temu przestałam słodzić napoje :) Czasami wybieram miód do herbaty :)
    Pozdrawiam serdecznie, dołączam do grona czytelników
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń

⭐Dziękuję za każdy zamieszczony komentarz!

⭐ Odwiedzam blogi moich obserwatorów a także komentujących!

⭐Zapraszam do zaobserwowania mojego bloga! Jeśli już to zrobiłeś pochwal się w komentarzu :)

⭐Pamiętaj! Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

⭐ Masz pytanie? Napisz w komentarzu lub na adres e-mail tukaama@gmail.com

Copyright © 2014 Zdrowo i Prawidlowo , Blogger