Typowi "mistrze" siłowni! - czyli kogo nie słuchać.

         Cześć, dzisiaj chciałabym poruszyć pewien temat, a jest nim - doradzanie przez innych ludzi jak wykonywać ćwiczenia na siłowni. Przeważnie są to ludzie niekompetentni. Przede wszystkim nie wiemy skąd taki człowiek zdobył informację na temat techniki wykonywania ćwiczenia. Nie możemy być pewni czy taki człowiek nie zrobi nam krzywdy swoimi "złotymi radami". Na własnym doświadczeniu wiem, że lepiej takich osób się nie słuchać. Trener jest jedynym godnym źródłem wiedzy na temat prawidłowego ćwiczenia na siłowni.
         Kiedyś, a raczej rok temu, miałam taką sytuację, że mężczyzna ćwiczący również na tej samej siłowni co ja, poradził mi abym pochylała ciało do przodu przy ćwiczeniu " przyciąganie uchwytu V, siedząc". I tak właśnie zaczęłam robić... na szczęście nie trwało to długo. Przez pochylanie się do przodu przede wszystkim trenowałam prostownik pleców a nie mięśnie pleców, które właśnie chciałam ćwiczyć (m.najszerszy grzbietu). No ale przecież człowiek umięśniony... na pewno się zna! Ależ nie zawsze jest to prawdą. :)
          Druga sytuacja, która mi się przytrafiła była taka, że trenujący powiedział mi, żebym jak najbardziej wysunęła klatkę piersiową do przodu przy ćwiczeniu pleców na maszynie. A właśnie nie to jest kluczowe przy tym ćwiczeniu. Teraz wiem, że przy tym ćwiczeniu przede wszystkim muszę spiąć mięśnie proste brzucha, utrzymać prostą postawę kręgosłupa a także spinać łopatki przy czym ćwiczymy mięsień najszerszy grzbietu.
         Moja rada... jeżeli chcecie się czegoś nauczyć to jedynie od trenera a nie od "mistrzów siłowni". Każdy uważa, że ćwiczy najlepiej oraz bezbłędnie, choć nie zawsze może być to prawda. Nasze zdrowie jest najważniejsze, dlatego nie powinniśmy ćwiczyć słuchając się rad ludzi bez kwalifikacji. Potraktujmy trenera jak lekarza. Przecież nie pójdziemy leczyć swoich dolegliwości na poczekalnie do gabinetu lekarskiego, ale właśnie do specjalisty, który zna się i ma zgodę na wykonywanie danego zawodu. Dzisiaj krótko, ale mam nadzieję, że wpis przydatny. :)
Do następnego!
Ciaoo,TuKama
Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
kliknij by zaobserwować
 Zaobserwujesz Insta:


4 komentarze:

  1. Oj często idzie się spotkać z takimi mistrzami siłowni, a raczej jej januszami. Ja trenuję biegi długodystansowe, kiedyś posłuchałam rady pseudo biegaczki, która podobno zdobywała półmaratony i maratony. Skończyło się kontuzją na półtorej roku, a po konsultacji z trenerem wiem, że ta technika była słaba i zniszczyła mi kolano.

    pozdrawiam i zapraszam do mnie: napisaneprzezkasie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego lepiej nie słuchać rad ludzi bez kwalifikacji. Twoje doświadczenia bardzo dobrze to potwierdzają. Zajrzę na bloga w wolnej chwili. Pozdrawiam.:)

      Usuń
  2. Tacy mistrzowie siłowni są na każdym kroku. Warto ich wysłuchać, ale nie słuchać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakże trafny wpis! 😍 Nie raz spotkałem się z takimi ludźmi podczas treningów na siłowni 💪

    OdpowiedzUsuń

⭐Dziękuję za każdy zamieszczony komentarz!

⭐ Odwiedzam blogi moich obserwatorów a także komentujących!

⭐Zapraszam do zaobserwowania mojego bloga! Jeśli już to zrobiłeś pochwal się w komentarzu :)

⭐Pamiętaj! Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są między innymi wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics.

⭐ Masz pytanie? Napisz w komentarzu lub na adres e-mail tukaama@gmail.com

Copyright © 2014 Zdrowo i Prawidlowo , Blogger