Najnowsze Posty:

Poduszki Proteinowe - TuKama Testuje #4

Poduszki Proteinowe - TuKama Testuje #4

                Tym razem mam do przetestowania naprawdę ciekawy przysmak. Tego produktu chciałam spróbować od samego początku. Dzisiaj testujemy poduszki proteinowe firmy SportDefinition.


W paczce znajdziemy 100g produktu a w tym:
⭐Białko: 27g
⭐Węglowodany:29,9g (w tym cukry 8,5g)
⭐Tłuszcz: 29g (nasycone 8,0g/ nasycone 18,2g)
⭐Błonnik: 7,8g
Cena: 9,90zł



              Po zjedzeniu połowy opakowania czułam już pokonanie głodu. Produkt jest syty dlatego jak najbardziej przydatny jest w czasie szkoły lub pracy. Ciastka przypominają mi poduszki jako płatki śniadaniowe, które miałam możliwość jeść w dzieciństwie. Na pewno drugą połowę produktu wykorzystam jako szybkie śniadanie.  


                W składzie produktu możemy znaleźć takie produkty jak: prażone orzeszki ziemne, koncentrat białka serwatkowego, kaszkę kukurydzianą, mąkę graham, mąkę ryżową, kaszkę manną, błonnik kakaowy, aromaty, wiórki kokosowe, palatynozę oraz substancję słodzącą - sukralozę.
Na szczęście nie ma oleju palmowego. Może sukraloza nie jest zbyt zdrowa, lecz tę kwestię pozostawiam dla was do rozstrzygnięcia. :)


              Smakowo produkt wypadł bardzo dobrze jednak od razu po pogryzieniu poczułam charakterystyczny smak dla stewii (choć tego składnika nie ma w produkcie). Być może jest to smak dodanego słodzika i smakuje identycznie do porównanego składnika. Na wierzchu konsystencja jest chrupka. W środku natomiast, można odczuć klejące masło orzechowe o smaku czekoladowym.
Moja ocena: 9/10 ( minus jeden punkt za posmak słodzika)
               Napiszcie w komentarzu czy próbowaliście już kiedyś jakiś produkt firmy SportDefinition. A może chcecie bym przetestowała konkretny dla was produkt? Napisz w komentarzu na dole! :)
Ciaoo, TuKama
Zaobserwuj Bloga:
kliknij by zaobserwować
 Zaobserwuj Insta:
ZdrowoiPrawidlowo

Start - czyli rozpoczęcie aktywności fizycznej

Start - czyli rozpoczęcie aktywności fizycznej

           Jeśli powiedziałeś sobie - " od dzisiaj zaczynam ćwiczyć!" A po chwili pojawiła się myśl -  "tylko nie wiem od czego zacząć..." to koniecznie przeczytaj cały wpis by wszystkie wątpliwości zniknęły.
               Przede wszystkim musisz popracować nad swoim nastawieniem do ćwiczeń. Nie traktuj aktywności fizycznej jako przymus. Ćwicz tyle ile chcesz a także nie zaczynaj od razu testować ćwiczeń dla zaawansowanych. Musisz zdać sobie sprawę, że duża ilość treningów w tygodniu to nie zawsze lepiej. Przez to możesz szybciej stracić energię i praca nie będzie długotrwała, potrwa chwilę i twoje nawyki oraz nastawienie wrócą do punktu wyjścia.
               Psychika jest bardzo ważna. Musisz wiedzieć, że na siłowni oraz w innych podobnych miejscach spotkasz ludzi, którzy już co nie co wiedzą o tym co właśnie ćw
iczą. Ty zaakceptuj to, że dopiero uczysz się i jesteś początkującym. Nie przejmuj się spojrzeniami czy opiniami innych. Każdy kiedyś zaczynał swoją przygodę z treningami.
                 Oczywiście ten post nie jest o ćwiczeniu wyłącznie na siłowni. Chciałabym Ci pokazać jak rozpocząć start by dobiec do wymarzonej mety (celu).
"Żeby zacząć biegać, musisz nauczyć się chodzić" - Terry Pratchett. Te zdanie tak naprawdę wyjaśnia wszystko. Całe podejście do ćwiczeń. Jako małe dziecko nie zaczynamy od biegania. Początek zaczyna się od raczkowania.
                   Co należy zrobić by przyzwyczaić organizm do dodatkowego wysiłku fizycznego? Masz do tego takie opcje:
                   - Ćwicz to co najbardziej lubisz. Jeśli lubiłeś jako małe dziecko grać w koszykówkę czy jeździć na rolkach, przypomnij sobie o tym, na pewno twoje umiejętności nie zniknęły. Jeśli tak się stało, na pewno je odnowisz w końcu jest to coś co kiedyś dawało Ci satysfakcję.
           
     - Jeśli nie masz ulubionej aktywności fizycznej, zachęcam Cię do spaceru. Tak! Spaceru. Dodatkowy spacer z przyjacielem, psem czy partnerem będzie już krokiem na przód. Uwierz mi, dobrze dobrana dieta oraz dodatkowy spacer już sprawi, że możesz zauważyć parę kilogramów mniej po miesiącu.
                  - Jeśli chcesz poprawić swoją kondycję, w końcu pokonać swoje dotychczasowe wyniki w bieganiu radzę biegać metodą interwałową. A na czym to polega? Już tłumaczę - Rozpocznij od szybkiego marszu np. 50 sekund a następnie zacznij 10 sekund truchtu .Cały trening niech trwa 30min. Stopniowo zmniejszaj przy kolejnym treningu czas marszu a zwiększaj czas truchtu. (oczywiście nie zapominaj we wszystkich metodach o rozgrzewce) 
                 - Jeśli chcesz rozpocząć odchudzanie i zacząć trenować na siłowni, polecam jak najbardziej bieżnie ( jest to najlepszy sprzęt na spalenie tkanki tłuszczowej) oczywiście nie musisz jej stosować jeśli po prostu tego nie lubisz, lecz jeśli tak nie jest - ustaw bieżnię na 6 stopni podwyższenia (6 lvl) oraz 5 poziom w kategorii szybkości. Na początek trenuj tak przez 30/40 min. ok. miesiąca. Dzięki temu ćwiczeniu przyzwyczaisz podeszwę, stopę do ćwiczeń.
                  Mam nadzieję, że rady będą przydatne. Nauczyłam się tego wszystkiego na własnym doświadczeniu a także, potwierdziło się to na moich przebytych szkoleniach dlatego jak najbardziej polecam napisane wyżej wskazówki. Powodzenia i do następnego wpisu! :)
Ciaoo,TuKama
Zaobserwuj Bloga:
kliknij by zaobserwować


Zaobserwuj Insta:
ZdrowoiPrawidlowo

Zdrowe lody w 5 min!

Zdrowe lody w 5 min!

                   
        W końcu w Polsce zagościło słońce. Wszyscy rozpalają grille i rozpieszczają swoje podniebienia. W czasie upałów myślimy jedynie o sposobie jak schłodzić swoje ciało. Mam dla Ciebie coś pysznego! Jak zrobiłam te lody dla rodziny w czasie grilla, zniknęły równie szybko jak się pojawiły. Przede wszystkim usłyszałam " te lody są lepsze od sklepowych!", dlatego dzisiaj przedstawiam wam ten o to przepis. :)

Do zdrowych domowych lodów potrzebujesz:

⭐450g mrożonych owoców (ja dodałam owoce leśne)
⭐100g jogurtu greckiego
⭐2 banany
⭐miski/pojemnika


Wyjęte zamrożone owoce z opakowania  wyjmij do miski i odczekaj 2 godziny aż się niecałkowicie rozmrożą. Następnie za pomocą blendera zmiksuj je na gładką masę, dodaj jogurtu greckiego oraz dwa banany i znowu wszystko zmiksuj. Przelej do pojemnika i zamknij pokrywką. Masę wstaw do zamrażarki na 2/3 godziny. Po godzinie sprawdź, czy masa na wierzchu zamarzła, jeśli tak, możesz przemieszać masę łyżeczką i wstawić znowu do zamrażarki. Lody nie mają być kostką lodu a sorbetem. Pamiętaj! :)



Ja dodałam jeszcze orzechy i sos czekoladowy 0 kcal. (Wiem, że nie jest zbyt dobrym dodatkiem)


Smacznego! :)

Ciaoo,TuKama


Protein Wafer - TuKama Testuje #3

Protein Wafer - TuKama Testuje #3


                 Tym razem do przetestowania mam baton proteinowy o smaku czekoladowym firmy 6PAK Nutrition. Opakowanie zawiera 40g produktu a w tym:
⭐Tłuszcz: 14g (nasycone - 6,4g/nienasycone - 5,2g)
⭐Węglowodany: 9,6g (w tym cukry - 0,24g)
⭐Białko: 12g
⭐Błonnik: 1,4g

Cena produktu: 4,99 zł.

                 
                        Minusem jest to, że baton zawiera w sobie tłuszcz palmowy, który nie jest zdrowym składnikiem oraz mąkę pszenną, którą powinno się ograniczać do minimum.
               

                     Smakowo baton jest bardzo dobry, wręcz jeszcze lepszy od typowo sklepowych i podobnych do tego rodzaju batonów. Baton jest bardziej intensywniejszy a także bardziej "zbity". Po zasmakowaniu przez długi czas jeszcze czułam smak czekolady. Krem w środku wręcz rozpływa się w ustach i to właśnie on nadaje wyrazistości temu produktowi. Od razu czuć większą zawartość białka w produkcie. Smakołyk jest pożywny i na pewno przydatny podczas tygodniowej bieganiny kiedy ciężko znaleźć czas na przygotowanie drugiego śniadania.
Moja ocena: 8/10 (2 pkt mniej przez zawartość niekorzystnych składników)
Ciaoo,TuKama
Zaobserwuj Bloga:
kliknij by zaobserwować
Zaobserwuj Insta:
ZdrowoiPrawidlowo
Partnerzy Bloga:
Interesujesz się  street workout'em, pole dance bądź kalisteniką?  Zajrzyj na stronę poniżej, znajdziesz tam ciekawe materiały, które na pewno pomogą Ci się rozwijać! Zapraszam!
workoutathletes.com


"Ale po co chce Ci się tak ćwiczyć?"

"Ale po co chce Ci się tak ćwiczyć?"

           
              Najczęściej zadawane ostatnio przez innych pytanie w kierunku mojej osoby to właśnie sam tytuł posta. Te pytania sprawiły, że postanowiłam napisać o tym wpis. Odpowiedzi na te pytanie jest mnóstwo. Przede wszystkim nie lubię przebywać w jednym miejscu. Lubię poznawać siebie i nowe otoczenie. Na siłowni mogę pokonywać własne słabości, a także ugasić swój temperament, który często pokazuje mi, że cały czas muszę wykorzystywać swoją energię by nie mieć jej zbyt dużo (wtedy okazuje niezadowolenie i odczuwam gniew). Te uczucie mogę wytłumaczyć Ci za pomocą przykładu - na pewno miałeś w życiu taki moment, że bardzo długo przebywałeś w domu bo niestety ale żadne plany, które zaplanowałeś nie doszły do skutku. Wtedy po kilku dniach spędzonych w domu, patrząc na słońce, które promienieje za oknem czułeś ewidentną frustrację. Ja właśnie to czuje każdego dnia gdy zbyt długo nie ćwiczę...takie to już moje małe uzależnienie. Oczywiście mam dni, w których totalnie (kolokwialnie mówiąc) mam lenia. Człowiek jest tylko człowiekiem :)
                Wracając do tematu... Ćwiczę również dlatego by mieć sylwetkę taką jaką bym chciała mieć, nie będę tego ukrywała, bo jednak to również sprawia, że chce ćwiczyć. Postęp, który widzę z miesiąca na miesiąc jest dla mnie jak nagroda na loterii. Mam pewne wyobrażenie, do którego dążę i nie chcę wierzyć, że ktoś kto ćwiczy nie patrzy na swoje efekty wobec sylwetki. Jest tylko pewna granica. Ja nie dążę do ideału, który w dzisiejszych czasach jest tak bardzo wielbiony. Dążę do pokonywania własnych granic a także do zmiany pewnych partii ciała, które najprościej na świecie mi się nie podobają. Myślę, że nie jest w tym nic strasznego :) Nie można się tego wstydzić i ukrywać. Mam cel do którego dążę i to właśnie mi się podoba. Niektórzy pracują w wielkich korporacjach i dążą do awansu na lepsze stanowisko, niektórzy grają w grę komputerową i dążą do tego by zdobyć jak największą liczbę punktów, można byłoby wymieniać tak bardzo wiele. Każdy z nas ma pewien cel, do którego chce dążyć, więc nie pytajmy innych o drogę, którą muszą przebiec by dostać się na upragniony szczyt. Chce to robić, nikt mnie do tego nie zmusza więc jestem jak najbardziej z tego szczęśliwa. Cieszy mnie to, że dla niektórych to tak bardzo niewyobrażalnie męczące a dla mnie bardzo satysfakcjonujące. To właśnie jest puentą tego posta - pracuj w stu procentach na to co kochasz i nie zwracaj na opinię innych ludzi a będziesz szczęśliwy.
                 Cytat dla wszystkich tych, którzy nienawidzą ćwiczyć i nadal krytykują postrzeganie aktywności fizycznej jako sposób na szczęśliwe życie:
"Ci, którzy myślą, że nie mają czasu na ćwiczenia fizyczne, będą musieli wcześniej czy później znaleźć czas na chorobę" - Edward Stanley
                Do następnego!
Ciaoo,TuKama
Zaobserwuj Bloga:
kliknij by zaobserwować
Zaobserwuj Insta:
ZdrowoiPrawidlowo






That's the protein chips - TuKama testuje #2

That's the protein chips - TuKama testuje #2

                   Tak jak mogliście zauważyć w tytule - dzisiaj testuje proteinowe chipsy firmy SportDefinition o smaku serowo-cebulowym. Zawsze moją ulubioną przekąską były właśnie chipsy dlatego chciałam wprowadzić do swojej diety lepszą wersję tego produktu. Czy tak się stało? Przeczytajcie cały wpis! 

                   
                     W opakowaniu znajduje się 25g produktu. Całe opakowanie liczy 97 kcal w tym:
⭐Tłuszcz: 2,5g (w zawartości nie ma tłuszczu palmowego ani trans co jest wielkim plusem)
⭐Węglowodany: 5,9g (w tym cukry 0,3g) (w tym skrobia 5,6g)
⭐Błonnik: 1,4g
⭐Białko: 12g
       
      Składniki: Izolat białek serwatki (z mleka), mąka ryżowa,aromaty,olej słonecznikowy,sól,guma arabska,emulgator (lecytyna słonecznikowa).
Chipsy nie zawierają glutenu oraz laktozy. 
       
      Cena: 3,99 zł. (w promocyjnej cenie) Cena regularna: 5,99 zł.


Po otworzeniu opakowania od razu poczułam intensywny zapach sera taki jak w zwykłych, sklepowych chipsach serowych. 






            Po spróbowaniu przede wszystkim wyczułam smak serowo-cebulowy.Smak cebulowy jest słabo wyczuwalny, natomiast smak serowy jest zdecydowanie intensywniejszy. Po ugryzieniu można poczuć intensywny smak mąki ryżowej. Uważam, że te chipsy bardziej przylegają do zębów, stają się "zbitą mąką". Stwierdzam jednak, że nie jest to wielka wada ponieważ smak i poczucie, że jest to zdrowsza wersja mojej ulubionej przekąski jest znacznie większym atutem. Na pewno chipsy zamówiłabym jeszcze raz, a także nie żałuję zakupu. Idealna przekąska by wprowadzić więcej białka w diecie :)
Moja ocena: 7/10
Ciaoo,TuKama
Zaobserwuj Bloga:
Kliknij by zaobserwować



Śledź mnie na insta:
ZdrowoiPrawidlowo
Partnerzy Bloga:
Interesujesz się  street workout'em, pole dance bądź kalisteniką?  Zajrzyj na stronę poniżej, znajdziesz tam ciekawe materiały, które na pewno pomogą Ci się rozwijać! Zapraszam!
workoutathletes.com



Fit proteinowe delicje - TuKama testuje #1

Fit proteinowe delicje - TuKama testuje #1

          Dzisiaj przedstawię wam początek nowej serii na moim blogu czyli - "Kama testuje". Od teraz będą pojawiały się również recenzję danego produktu.
          Mam do przetestowania ciastka - Protein Delicious firmy 6 PAK NUTRUTION o smaku waniliowym w polewie "deserowo-kakaowej".
          Jak widzicie, ciastka zapakowane są w kartonik oraz folię. W jednym opakowaniu znajduje się 12 sztuk ciastek. Jedno opakowanie kosztuje 11,99 zł.


Jak było można się spodziewać po proteinowych słodyczach, ciastka mają dużą zawartość białka a zarazem węglowodanów i tłuszczy więc również trzeba uważać na ilość zjadanego przysmaku.


Atutem opisanych ciastek jest to, że nie posiadają tłuszczy trans. W dzisiejszych czasach ciężko znaleźć na sklepowych półkach smaczne produkty bez wymienionych tłuszczy. Ciastka są również bez glutenu i laktozy, jednak zawierają tłuszcz palmowy, który uważam, że nie należy do najzdrowszych.

              Jak dla mnie ciastka mają już pierwszego wielkiego minusa ponieważ niestety nie mają w sobie galaretki która tak bardzo jest charakterystyczna dla firmowych delicji. Za to mają waniliowy krem, który smakowo przypomina białą czekoladę z czekoladek "kinder". Krem waniliowy początkowo ma twardą konsystencję, lecz po chwili rozpuszcza się w ustach. Na górnej warstwie znajduję się czekolada "deserowo-kakaowa", która również zostawia wiele do życzenia."Czekolada" na ciastkach nie wygląda raczej jak czekolada z prawdziwego kakao, jest blado brązowa. Ciężko wyczuć sam smak czekolady. Biszkopt jest kruchy, co akurat mi nie przeszkadza ponieważ właśnie takie biszkopty również są w firmowych delicjach.




 Na ciastkach można zauważyć pokruszone biszkopty co jednak nie wygląda zbyt estetycznie. Okruchy przywarły do czekolady i stały się częścią polewy.
            Szczerze mówiąc ciastka na pewno zjem, ponieważ są dobrym i odpowiednim dodatkiem do kawy, jednakże stwierdzam, że za taką cenę ciastka powinny wyglądać i smakować o wiele lepiej. Ciastka na opakowaniu, niestety widocznie różnią się od realnych ciastek.
Moja ocena to - 4/10 pkt.

Bądź na bieżąco i zaobserwuj:
kliknij by zaobserwować bloga
ZdrowoiPrawidlowo
Partnerzy Bloga:
https://workoutathletes.com/forum/
Workoutathletes.com



Copyright © 2014 Zdrowo i Prawidlowo , Blogger