Najnowsze Posty:

Smoothie Białkowe z Biedronki - TuKama Testuje #34

Smoothie Białkowe z Biedronki - TuKama Testuje #34

                       Hej, hej! Dzisiaj szybka recenzja soku białkowego, który zakupiłam w Biedronce. Oczywiście białko zawarte w napoju jest pochodzenia roślinnego, dlatego nie dostarczymy dzięki niemu niezbędnych aminokwasów, które znajdziemy w mięsie. 

                        W jednej butelce znajdziemy 300ml soku, a w nim:
⭐ Tłuszcz: 1,2g
⭐ Węglowodany: 33g
⭐ Białko: 9,3g
Kcal: 183
Cena: około 3,50 zł
                        Co mnie przekonało do tego soku? A przede wszystkim to, że jest on bez dodatku cukru oraz to, że jest wyprodukowany na bazie z soków z prawdziwych owoców, a nie z koncentratu. 
                        Co do smaku to moim zdaniem jest to bardzo dobry i zdrowy odpowiednik soków typu Kubuś itp. Smakuje wręcz identycznie, a jest zdrowy! Także, polecam sok firmy Vital Fresh nie dlatego, że szczyci się wysoką zawartością białka, a z powodu tego że jest bardzo smaczny,
a zarazem zdrowy. Produkt jak najbardziej godny uwagi. :) Muszę jeszcze dodać, że sok ma w sobie dodatek kokosa jednak jego wyczuwalność jest na zerowym poziomie.

Moja ocena: 9/10


Do następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić





Ciastka owsiane z truskawkowym budyniem! *FIT *SZYBKI *ŁATWY *PRZEPIS

Ciastka owsiane z truskawkowym budyniem! *FIT *SZYBKI *ŁATWY *PRZEPIS


                          Tak jak obiecałam we wczorajszej relacji na moim instagramie @ZdrowoiPrawidłowo, dzisiaj przedstawiam wam przepis z dodatkiem truskawek! O tej porze roku koniecznością jest dodawanie truskawek do wszystkiego! 🍓 Do przepisu użyłam foremek do ciastek, które mają wgłębienie, jednak również można z tego przepisu upiec ciasto typu tarta. Także, jeżeli masz formę do tarty jak najbardziej polecam wykonać ten przepis! Już bez zbędnego przedłużania, zaczynamy!


🍪 Potrzebne składniki:

Spód:
⭐ 150g płatków owsianych
⭐ 75g oleju kokosowego
⭐ 20g miodu
⭐3 jajka (1 całe + 2 białka)

Nadzienie:
⭐ 300g truskawek
⭐ 400ml mleka
⭐ 4 łyżeczki mąki ziemniaczanej

🍪 Przygotowanie:


Krok 1: Zblenduj na mąkę płatki owsiane, następnie dodaj olej, miód (ja dodałam gryczany), jedno całe jajko oraz dwa oddzielone od żółtka białka jaj. Wszystko zblenduj. Masę wstaw na około 10 min. do zamrażarki. Następnie, wyłóż formy do pieczenia ciastem (Najlepiej aby formy miały wgłębienie, gdyż nadzienie będzie początkowo płynne.) Piecz ciasteczka przez 20 min w 200 stopniach.


Krok 2: Zlenduj truskawki na gładką masę, przelej do garnka, dodaj 300 ml mleka. Wszystko zagotuj, delikatnie mieszając. 

Krok 3: Mąkę ziemniaczaną wymieszaj z resztą zimnego mleka (100ml). Po zagotowaniu zawartości garnka dodaj powoli mleko z mąką ziemniaczaną. Mieszaj do momentu zgęstnienia.
Wszystko odstaw do ostygnięcia (ciastka i budyń).


Krok 4: Po ostygnięciu nałóż budyń do ciastek/tarty. Udekoruj truskawkami. Wstaw do lodówki na minimum 3h. 


Krok 5: Skosztuj nowego dzieła! :)

👉 Makro (całości, wszystkich ciastek):

⭐Węglowodany: 185g
⭐Tłuszcze: 88g
⭐Białko: 30g
Kcal: 1652
Smacznego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić










PROTEINOWY JOGURT Z LIDLA! - TuKama Testuje #33

PROTEINOWY JOGURT Z LIDLA! - TuKama Testuje #33

                  Hej hej! Tak to znowu ja i zarazem nowa, kolejna, recenzja produktu z dość popularnego marketu, a dokładniej z Lidla. Jogurt firmy "Arla" od razu przykuł moją uwagę, jednak szczerze mówiąc spodziewałam się, że na odwrocie opakowania znajdę wiele niezbyt potrzebnych mi składników. Wiecie nieczęsto produkty wysokobiałkowe mają również odpowiedni skład. Tutaj jednak byłam pozytywnie zaskoczona!
                   Skład jest jak najbardziej godny polecenia. Jogurt słodzony jest stewią, a nie białym cukrem, jak to zazwyczaj bywa. W jednym opakowaniu znajdziemy 200g produktu, a w tym:

Tłuszcz: 1,4g
Węglowodany: 11,6g
Białko: 20g
Kcal: 148

Cena: 2,99 zł

                   Co do smaku (ja piłam smak mangoto na szczęście nie czuć posmaku stewii czego najbardziej się obawiałam, jej proporcja jest idealna, nadaje słodkości, a zarazem nie zmienia smaku dobrego produktu. Jogurt jest gęsty i sycący, a także nie za słodki. Zmrożony jogurt daje pełne orzeźwienie w upalne dni. Jak dla mnie najlepszy pitny jogurt jaki piłam! Skład, smak, konsystencja istna bomba! Idealna forma potreningowego posiłku. Producent w swojej ofercie ma również jogurty o smaku truskawki i tropikalnym, w różnych opakowaniach, także dla każdego coś się znajdzie.
                   Moja ocena: 10/10
Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

Mity żywieniowe, w które nadal wierzymy!

Mity żywieniowe, w które nadal wierzymy!

         
Nadszedł czas na wyjaśnienie popularnych mitów żywieniowych, które nadal spotykają się z akceptacją niektórych osób. Niestety, ale ile ludzi, tyle opinii, dlatego jesteśmy narażeni na napotkanie się na nieprawdziwe informacje. W dzisiejszym poście przedstawię wam kilka mitów oraz wyjaśnię dlaczego nie są one prawdą!
             Mit nr.1 "od owoców tyjemy" - Jest to chyba najbardziej popularne oraz błędne założenie odnośnie odżywiania, które możemy usłyszeć. Przede wszystkim nabieramy tkanki tłuszczowej od nadmiaru kalorii, czyli nadwyżki kalorycznej (oczywiście dotyczy to zdrowego organizmu). Jednak takie założenie mogło zostać rozprzestrzenione przez błędne zrozumienie rozkładania fruktozy. Głównym składnikiem dostarczanym do naszego ciała spożywając owoce jest właśnie fruktoza. Fruktoza jako cukier prosty,rozkłada się w naszym organizmie i przekształca się w tłuszcz trzewny, czyli ten który otacza nasze narządy wewnętrzne i jest to tłuszcz, którego najciężej jest się pozbyć, dlatego nagle fruktoza stała się tak odstraszającym produktem. Jednak nie możemy pominąć tego faktu, że owoce mają w sobie wiele witamin, które są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania, dlatego zalecam jedynie stosowanie umiaru w ich spożywaniu. Fruktoza jako cukier prosty szybciej zostanie przekształcony niż cukier złożony, który możemy znaleźć w np. chlebie graham. dlatego ciągłe spożywanie tego rodzaju cukru (a zarazem nadmierne pobudzanie insuliny) nie jest nam potrzebne. Zalecana dzienna dawka spożywania owoców to porcja owoców, która jest równa 20g węglodowandów (tutaj możesz sprawdzić gramaturę)
            Mit nr. 2 "po 18 nie jemy" - Jak już wspominałam, zwiększamy swoją masę ciała przez utrzymanie nadwyżki kalorycznej, nie przez spożywanie posiłku po 18. Taki mit zapewne powstał tylko dlatego, że wieczorem zazwyczaj człowiek mniej się rusza i jest to raczej pora spania niż aktywnego spędzania czasu. Zaleca się, aby ostatni posiłek spożywać 30 min. przed snem, aby organizm w czasie snu miał odpowiednie zasoby i rano również miał z czego korzystać.
            Mit nr. 3 "chleb jest zakazany na diecie" - Osoby zaczynające swoją przygodę z odchudzaniem często usuwają ze swojego jadłospisu produkty, które używały cały czas z myślą, że to one były przyczyną niechcianych efektów. Muszę was zaskoczyć. Chleb nie jest zakazany na diecie! A zwłaszcza kiedy uwielbiacie kanapki np. spożywać je o poranku, na śniadanie. Ważne jest, aby utrzymać odpowiednią kaloryczność posiłków. Usunięcie ulubionego produktu na pewno nie sprzyja długotrwałym efektom.
              Mit nr. 4 "dieta to wyłącznie gotowane jedzenie" - Nie da się ukryć, że poprzez gotowanie jedzenia zamiast jego smażenia usuwamy z niego większą część kaloryczności, ponieważ to właśnie tłuszcz ma najwięcej kalorii ze wszystkim makroskładników (1g tłuszczu = 9 kcal). Niestety, jednak taka czynność sprawia, że usuwamy znaczną część tłuszczu oraz przez jego brak powodujemy, że nasz organizm nie ma odpowiednich zasobów do działania. Tłuszcz jest bardzo ważnym makroskładnikiem i nie należy go omijać. Ważne jest, aby spożywać jego odpowiednią ilość. Więcej na ten temat znajdziesz w moim poście - kliknij, by przejść do posta.
Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić


Merz Spezial - Recenzja po 3 msc stosowania! - TuKama Testuje #32

Merz Spezial - Recenzja po 3 msc stosowania! - TuKama Testuje #32

                 Tak, tak, to właśnie ten dzień! 3 miesiące temu pisałam wam, że rozpoczynam kurację włosów, skóry i paznokci za pomocą tabletek - Merz Spezial. Kuracja polegała na spożywaniu dwóch tabletek codziennie (ja spożywałam  rano po śniadaniu i po trzecim posiłku). W jednym opakowaniu znajdziemy 60 drażetek, które starczają na miesiąc kuracji. Producent zapewnia poprawę stanu wyglądu skóry, włosów i paznokci po 3 miesiącach stosowania. 
                 Wiadomo najlepsze jest spożywanie odpowiednich mikroskładników z pożywienia jednak w dzisiejszych czasach nawet warzywo kupione w markecie nie ma już takich składników jak kiedyś, dlatego warto dopełnić swoją dietę w sposób syntetyczny. Ciągły bieg, stres oraz treningi wypłukują z nas potrzebne do prawidłowego funkcjonowania składniki.
Drażetki Merz Spezial mają w sobie:
⭐ Biotynę (czyli witaminę B7, która wpływa korzystnie na stan skóry, włosów i paznokci)
⭐ Ryboflawinę (czyli witaminę B2, min. bierze udział w przemianach aminokwasów i lipidów)
⭐ Niacynę (czyli witaminę PP, która uczestniczy w procesach regulacji przepływu krwi w naczyniach, regulacji poziomu cholesterolu w organizmie oraz bierze udział w utrzymaniu odpowiedniego stanu skóry)
⭐ Cynk (czyli minerał, który przyczynia się również do odpowiedniej odporności organizmu)
⭐ Żelazo ( minerał, który przyczynia się do transportowania tlenu w organizmie, bez tego minerału nasza hemoglobina nie byłaby w stanie transportować tlenu ani zostać wytworzona, dlatego ważne jest, aby dostarczać go do swojego organizmu)
⭐ Witaminę C (witamina ta kojarzy się głownie z budowaniem odporności, jednak zawdzięczamy jej odpowiednią elastyczność skóry, skóra dzięki niej jest wygładzona, dlatego "spotkać" ją możemy w wielu kosmetykach drogeryjnych)
⭐ Witaminę E (witamina ta jest wrażliwa na wysoką temperaturę, dlatego często przez brak odpowiedniej wiedzy tracimy ją z produktów przez stosowanie obróbki termicznej)
⭐ Kwas foliowy ( czyli witamina B9, która przyczynia się do odpowiedniego rozwoju płodu, dlatego ważne jest, aby utrzymywać jej odpowiednią ilość w czasie ciąży)
⭐Witaminę A (witamina ta głównie przyczynia się do metabolizmu białek, aminokwasów siarkowych, warunkując prawidłowe rogowacenie nabłonka. Jest niezbędna do utrzymania w dobrym stanie rogówki oka, ale również i skóry)
                   Teraz troszeczkę o efektach, które zauważyłam po zakończeniu kuracji. Moje włosy często są poddawane wysokim temperaturom przez ich prostowanie. Dzięki drażetkom zauważyłam, że mam mniej rozdwojonych końcówek co mnie bardzo ucieszyło. Wypadanie włosów również troszeczkę się zmniejszyło. Wcześniej włosy wypadały mi nie tylko przy szczotkowaniu, teraz pojawia się to tylko przy tej czynności. Więcej zmian co do moich włosów nie zauważyłam. 
                   Co do wyglądu i stanu moich paznokci, zauważyłam chyba największą zmianę. Paznokcie nie są w końcu rozdwojone! Są twardsze i silniejsze niż przedtem! W końcu nie uginają się dosłownie jak kartka papieru. :) Po nakładaniu lakieru hybrydowego dość mocno zniszczyłam swoją płytkę paznokcia (przez zdejmowanie ich samodzielnie) dlatego kuracja pomogła mi odbudować ich stan. 

                    Stan mojej skóry raczej nie uległ poprawie. Dłonie mam wysuszone i często potrzebują nawilżenia. Zauważyłam, że jedynie odpowiedni krem poprawia stan mojej skóry. Raczej te drażetki tutaj mi nie pomogły, pewnie powodem jest tego fakt, że zbyt często myję dłonie pod wodą co powoduje ich wysuszenie. Po prostu taka już moja mała fobia! 
                   Podsumowując, drażetki możecie zakupić w stacjonarnie w aptece lub w internecie (znalazłam ofertę w kwocie 33zł za 1 opakowanie). Polecam jak najbardziej ten produkt osobom, które zmagają się z kruchością swoich paznokci. Na pewno Merz Spezial was nie zawiedzie w tym przypadku! 

Moja ocena: 8/10
Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić



Jak schudnąć z jednej partii ciała?

Jak schudnąć z jednej partii ciała?

             
             Cześć! Dzisiaj poruszam bardzo znany wszystkim temat, a mianowicie odpowiadam na pytanie - jak schudnąć z tej partii ciała z której właśnie chcemy? Zazwyczaj ludzie zaczynający swoją przygodę ze zmianą swojej sylwetki znajdują w internecie wiele ćwiczeń na daną partię ciała, którą właśnie chcą zmienić. Spokojnie, wiele dzisiejszych gwiazd fitnessu na pewno zaczynając swoją przygodę również tak robiły. 300 brzuszków dziennie - znaczy wstawania z podłogi obciążając przy tym mocno odcinek lędźwiowy kręgosłupa? By wyrzeźbić brzuch? To był zabieg, który stosowali wszyscy i nadal znajdują się osoby, które na pewno nabierają się na takie wyzywania. Niestety, mała świadomość wykonywanych ćwiczeń nie sprzyja dobrym efektom. Wracając do tytułowego pytania to muszę was rozczarować. Po prostu nasz organizm jest tak skonstruowany, że nie pozyskuje on energii z tłuszczy tylko z jednej konkretnej partii ciała, o której właśnie myślimy. Aby organizm pozyskiwał energię z tłuszczy, musimy mu nie dostarczać odpowiedniej ilości zasobów z pożywienia czyli być na deficycie kalorycznym. Ćwiczenia są jedynie bodźcem do działania dla naszego organizmu, dlatego nawet jeśli będziemy wykonywali milion brzuszków dziennie, a spożywali naszą dzienną normę kaloryczną to niestety, ale tłuszczyku nie stracimy. 
                    No ale... wracając do naszej nielubianej partii ciała. U kobiet często jest tak, że tkanka tłuszczowa ubywa najpierw z piersi, ramion, twarzy, a po dłuższym stosowaniu dopiero tkanka tłuszczowa jest pobierana z dolnych partii ciała. Dlatego jeżeli, chcesz schudnąć przypuśćmy z ud, musisz trochę poczekać, aż twój organizm to zrozumie 💤.
                     Jak już jesteśmy przy temacie chudnięcia, to poruszę i temat wagi. Kobitki moje. Jesteśmy tak stworzone, że jednego dnia nasza waga może, być całkiem inna niż poprzedniego dnia. Głównie jest to zasługa naszej natury - cyklu menstruacyjnego. Dlatego, aby nie być ciągle rozczarowaną, że jesteśmy na redukcji, a waga poszła do góry radzę ważyć się zawsze kolejnego dnia po miesiączce lub tylko mierzyć swoje ciało. Waga nie jest takim dobrym sprzętem do pomiaru swojego ciała jak większość myśli. 👀💃
Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

Wysokobiałkowe paluszki zbożowe "ACTIVLAB" - TuKama Testuje #31

Wysokobiałkowe paluszki zbożowe "ACTIVLAB" - TuKama Testuje #31

             
Witam was serdecznie! Dzisiaj tym razem recenzja wysokobiałkowych paluszków zbożowych! Czy są warte swojej ceny? Czy nie mają ukrytych szkodliwych dla nas składników? Tego dowiecie się po przeczytaniu posta!
                 Produkt kupiłam w Kauflandzie za około 3,50zł (po przecenie). Powiem wam szczerze, że w tym markecie coraz częściej można kupić takie o to interesujące perełki dla smakosza zdrowych przekąsek. Jak wiadomo, często chwyt marketingowy sprawia, że myślimy o jakimś produkcie jako zdrowym, ale niestety skład mówi całkiem co innego. Nie w tym przypadku! Paluszki zbożowe "Activlab" mają w sobie masło shea co mnie bardzo zaskoczyło. Rzadko w gotowych produktach można zobaczyć taki składnik. Oczywiście w składzie mamy również koncentrat białek serwatkowych z mleka, miąższ kokosowy. Jedynym minusem jest zawartość mąki pszennej, której nie wiadomo ile znajduje się w "otoczce zbożowej". Paluszki nie zawierają oleju palmowego, syropu glukozowo-fruktozowego więc produkt zaliczam jako jeden z lepszych!

                   Co do smaku, to paluszki przypominają mi smak poduszek proteinowych, które już recenzowałam na moim blogu 🔀 (kliknij by zobaczyć recenzję), produkt świetnie komponuje się z dodatkiem mleka. Takie płatki, z takim składem z chęcią bym jadła na śniadanie. Jako przekąska w ciągu dnia również paluszki się spisują, są syte i smaczne czego chcieć więcej? Chrupiące na zewnątrz, a w środku konsystencja masła orzechowego tylko, że o smaku kokosa 😋.
                   W opakowaniu znajdziemy 30g produktu a w tym:
💥 Tłuszcz: 8,4g
💥 Węglowodany: 9,9g
💥 Białko: 7,5g
💥 150,3 Kcal
                   Z czystym sumieniem mogę polecić ten produkt, dla osób szukających zdrowych i łatwo dostępnych przekąsek w ciągu dnia.
Moja ocena: 8/10





Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

Copyright © 2014 Zdrowo i Prawidlowo , Blogger