Najnowsze Posty:

STOP.

STOP.

                           Cześć, dzisiaj chciałabym poruszyć pewną kwestię, która jest dość ciężka do zaakceptowania przeze mnie w pewnych momentach. Mowa tutaj o poczuciu przetrenowania. Niestety, ale mój tryb dnia, dzienne studia, treningi, nauka czy codzienne obowiązki tak bardzo kumulują się, że układ nerwowy mówi STOP. Nie mówię tutaj tylko o sobie. Wiem, że wiele osób często chce wszystko nawzajem pogodzić. Praca, dom, kontakty z rodziną, czy przyjaciółmi, zaległości w obowiązkach i tak dalej... Ciężko jest powiedzieć sobie stop... nie rozerwę się i czasami przełożyć ważne sprawy na jutro. Brak wysypiania się, ciężkie treningi, codzienny pośpiech raczej nie wpływa dobrze na regeneracje organizmu.
                             Powiem wam, że niedawno miałam sytuację, w której w końcu posłuchałam swojego organizmu. Przyznałam mu rację i zgodziłam się na jego warunki. Dokładnie w czwartek, miałam zaplanowany kolejny trening jak i zajęcia. Tuż przed wyjściem na siłownie, walczyłam ze sobą w swoich myślach - "iść czy nie iść?", przecież czuje, że potrzebuje odpoczynku, ale jednak przecież trening musi się odbyć! No właśnie, poczułam ulgę, kiedy w końcu zdecydowałam zostać w domu i odpocząć. Tym przykładem, chciałabym powiedzieć wam, że warto słuchać swojego organizmu. Nie mowie, że codzienne wymówki typu "nie chce mi się, przecież muszę słuchać swojego ciała, więc odpuszczam". Mówię tutaj o takim momencie, w którym wybierasz jednak dobrą drogę, podejmujesz dobrą decyzję mimo  myślenia, że jednak powinieneś robić to co zawsze. Po podjęciu takiej decyzji na pewno poczujesz ulgę i taki jeden dzień sprawi, że obudzisz się następnego dnia bardziej zregenerowany.
                                Jeżeli zawsze trenujesz 5 razy w tygodniu, ale teraz niestety masz taki czas w swoim życiu, że wszystkie sprawy kumulują się i czujesz przemęczenie to odpuść czasami trening. Może zmniejsz objętość treningową w ciągu tygodnia. Być może to sprawi, że osiągniesz nawet lepsze wyniki, niż robiłbyś 5 treningów tygodniowo. Słuchaj swojego ciała, słuchaj jego krzyku do Ciebie, a wynagrodzi on Ci to, w odpowiedni sposób.
Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

                     
Pij wodę będziesz wielki!

Pij wodę będziesz wielki!

                   Nie bez przyczyny woda stanowi około 70% masy ciała. Wszystko w naszym organizmie ma pewien cel, jest to przede wszystkim dążenie do jak najdłuższego przetrwania, jak i utrzymanie homeostazy (równowagi) w naszym organizmie. Jeżeli choć przez chwilę nie dostarczymy w odpowiednim momencie (przypuśćmy) jedzenia czy płynów nasz organizm przełączy się na tryb awaryjny myśląc, że nastał czas, w którym więcej jedzenia czy płynów nie dostanie. Bez odpowiedniego nawodnienia, organizm stale chroni się przed zmianami, które w nim zachodzą. Niestety musi pracować ze zdwojoną siłą, aby utrzymać czynności życiowe. Mówi się, że najlepiej jest, aby pić w małych ilościach, lecz często. Nie powinniśmy doprowadzać do czucia pragnienia, ponieważ jest to już oznaka odwodnienia. Nie zapominajmy również, że odpowiednia ilość wody jest potrzebna do odtruwania naszego ciała.
                      Każdy wie, że wodę należy pić, jednak w jakich ilościach? Co sprawia, że nie każdy człowiek ma takie same zapotrzebowanie? Oczywiście, tryb dnia... jak to w poprzednich postach o  zapotrzebowaniu kalorycznym wspominałam, każdy z nas jest inny, a to oznacza, że możemy wykonywać całkiem inne czynności oraz spędzać czas w całkiem inny sposób. Osoby, które są dość aktywnie fizycznie powinny wypijać około 3 litrów wody dziennie, najlepiej wysokozmineralizowanej lub stosować napoje izotoniczne np. wodę kokosową, aby wyrównać zapotrzebowanie minerałów. Dzięki książce Haylie Pomory "Lecz się jedzeniem" możemy dowiedzieć się, że odpowiednią ilość dziennego zapotrzebowania wody można obliczyć w
prosty sposób. Aby utrzymać odpowiednie nawodnienie organizmu, każdy z nas powinien wypijać
1 litr/30 kg masy ciała. Jednak nie więcej niż 3 litry.
                       Często zauważam, że ludzie uważają, że są odpowiednio nawodnieni bo przecież piją kawę czy herbatę. Nie zapominajmy, że są to używki, które nawet pobudzają nasz organizm co przyspiesza pracę serca, metabolizm, jak również pobudzają wyrzut insuliny. Napoje słodzone stale dostarczane do naszego organizmu sprawiają, że nasz organizm ciągle musi zbijać cukier czyt. glukozę (co robi właśnie insulina) do odpowiedniej wartości, dlatego takie powtarzane czynności mogą przyczyniać się do wzrostu tkanki tłuszczowej jak i w dalszym czasie upośledzenia wrażliwości tkanek na insulinę co nazywamy insulinoopornością. W rezultacie poziom glukozy może przyjmować nieprawidłowe wartości co może doprowadzić do cukrzycy typu 2. Używki pozbawione są odpowiednich minerałów, które powinniśmy stale dostarczać. Na treningu konieczne jest stałe nawodnienie organizmu, bo to właśnie w tym czasie tracimy wiele mikroelementów.
                         Dlaczego stwierdzam, że pijąc wodę będziesz wielki? Niestety, widząc jak dużo osób nie jest przyzwyczajona do odpowiedniego nawodnienia organizmu oraz jak duża ilość ludzi potrafi nawet nie pić wody na treningu z czystą przyjemnością mówię, że będziesz jednym z nielicznych osób, które o to dbają.
 Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

                       
Deserowa owsianka o smaku kawy

Deserowa owsianka o smaku kawy

                    Niedziela, 12:00, czas na nowy przepis! Tym razem jest to owsianka w formie deseru o smaku kawy! 5 składników, 5 min przygotowania! Smaczne, a zarazem zdrowe! Idealny posiłek na niedzielne śniadanie bądź deser dla gości.

👉  Składniki:

(na 4 porcje)
⭐ 400g jogurtu naturalnego
⭐ 1/2 szklanki kawy
⭐ 70g słodzika (np. erytrytol)
⭐ 10g żelatyny rozrobionej w 1/2 szklance gorącej wody
⭐ 200g płatków owsianych

👉 Przygotowanie:

💥 Jogurt naturalny, kawę oraz słodzik razem miksujemy. Następnie dodajemy żelatynę i znowu miksujemy. Na koniec dodajemy 200g płatków i mieszamy zawartość miski łyżką. Dekorujemy i wstawiamy na 2h do lodówki. Jeżeli nie chcemy, aby deser był w formie pianki, nie dodajemy  żelatyny, a jogurt naturalny najlepiej zastępujemy jogurtem greckim. 

👉 Makro                                 

(1 porcji bez dodatków)
⭐  Węglowodany: 35g
⭐  Tłuszcze: 2g
⭐  Białko: 4g
⭐  174 Kcal




 Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

                     


W XXI wieku jedynie na siłowni schudniesz!

W XXI wieku jedynie na siłowni schudniesz!

                       Cześć! W dzisiejszym poście chciałabym poruszyć pewną kwestię, a jest nią forma odchudzania. W dzisiejszych czasach ogromnie wzrosła popularność uczęszczania na siłownię. Teraz kiedy myślimy o odchudzaniu również przychodzi nam na myśl, aby udać się na siłownię. Jednak jak to zawsze głoszę - nie dostosowuj się do trendów to one mają dostosować się do Ciebie. Tłumacząc, jeżeli non stop będziesz śledziła trendy, kupowała non stop ubrania bo stare wyszły już z mody, w końcu możesz stać się zakupoholiczką lub zbankrutować. Dopiero umiarkowane i dobre decyzje dotyczące zakupów sprawią, że będziesz zadowolona, a zarazem trendy! Jest tak i z dietą, a także z ćwiczeniami. Jeżeli sama nie polubisz siebie w tym co nosisz (czytaj ćwiczysz, jesz) za każdym razem będziesz potrzebowała zmiany, bo po prostu nie będziesz w stanie być po za swoją strefą komfortu, aż tak długo. Sama ćwiczę na siłowni, jednak jest to spowodowane tym, że sprawia mi to ogromną frajdę. Od czasu do czasu oczywiście poćwiczę również w inny sposób. Takimi sposobami są: pływanie na basenie, tenis ziemny czy spontaniczny bieg po parku. Proponuję wam zacząć odchudzanie od aktywności, którą lubicie najbardziej, a nie która jest podobno popularna i najskuteczniejsza. Jeżeli nie lubisz biegać, a zaczniesz to robić jest duże prawdopodobieństwo, że po paru dniach zrezygnujesz. Jednak, jeśli rozpoczniesz aktywność fizyczną jazdą na rolkach, którą kiedyś uwielbiałaś jest większe prawdopodobieństwo pozostania przy tym niż we wcześniejszym sposobie. Powrót do starej pasji, a zarazem dodatkowa aktywność fizyczna - czy nie brzmi przekonująco? Spróbuj, a sama zaskoczysz siebie samą pozytywnie.
                              Pamiętaj, żeby zgubić zbędne kilogramy, należy spożywać mniej kalorii analizując twoją normę kaloryczną. Musisz być na tzw. deficycie kalorycznym. Jeżeli będziesz ćwiczyć za pięciu, ale jeść również za tylu to bilans będzie zerowy, także nie ma możliwości schudnięcia. Moja metoda odchudzania skupia się w głównej mierze na żywieniu. Aktywność fizyczna jest jedynie bodźcem dla organizmu i nie zmniejsza mojego zapotrzebowania kalorycznego, a nawet je zwiększa w ciągu dnia. Analizując - Dodatkowa aktywność = dodatkowe kalorie, jednak utrzymując cały czas deficyt kaloryczny.
                                Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

                         
Sposób na redukcję!

Sposób na redukcję!

                  No witam was serdecznie! Wiele osób skarży się, że na redukcji często czuje głód i przez to zawsze zakradają się do lodówki myśląc, że szybko łapane przekąski sprawią, że nie przytyją. Niestety tak pięknie nie ma...ale co zrobić, żeby tego głodu nie czuć? Należy dobrze i rozsądnie dobierać produkty w ciągu dnia. Aby nie czuć głodu, możemy pokierować się indeksem sytości jaki w danym produkcie występuje. O to kilka produktów, które bardzo dobrze nasycą twój żołądek:

👉 Przede wszystkim białko pochodzenia zwierzęcego jest odpowiednio sycące, dlatego kiedy rozpoczynasz odchudzanie proponuję na początek zwiększyć białko, a zmniejszyć wartości węglowodanów. Z własnego doświadczenia wiem, że twaróg jak dla mnie jest najbardziej sycącym produktem białkowym. Po zjedzeniu twarogu po kilku godzinach można odczuć jeszcze sytość. Nie wyklucza to jednak tego, że po każdym (najlepiej chudym) mięsie można być odpowiednio długo najedzonym.

 👉 A teraz przejdźmy do samych węglowodanów. Źródła ich mamy pod dostatkiem, ale to mądry ich wybór sprawi, że nasza redukcja będzie sycąca i smaczna, a przede wszystkim nie będzie katorgą.

Owoce - są to produkty, które nie oddziałują na poziom sytości, jednak są słodkie i to powoduje, że po nich możemy zjeść o wiele więcej innych niepotrzebnych nam produktów, dlatego proponuję dzienną ich porcję o wartości 20g węglowodanów. Aby sprawdzić porcję owoców polecam skorzystać ze strony - klik
Ziemniaki - czyli jeden z produktów o wysokim indeksie sytości. Jest to produkt małokaloryczny i odpowiednio sycący. Jak najbardziej polecany na redukcji. Aby bardziej przedstawić wam ogrom objętościowy ziemniaków porównajmy je do makaronu. Aby spożyć 60g węglowodanów należy zjeść 75g makaronu lub 300g ziemniaków. Ogromna różnica... prawda?
Warzywa - są to produkty, które zawierają błonnik, jeżeli w twoim posiłku znajdzie się porcja warzyw wiedz, że z pewnością nie skończysz posiłku głodny. Jest to dodatek, który można stosować, aby zjeść mniej kalorycznego posiłku np. pizzy. Jeżeli do pizzy dodasz warzywa możesz być pewny, że zjesz mniej, a efektem będzie wczesne "nakarmienie głoda".

                   Sposobem na redukcję może być również rotacja posiłkami. Jeżeli jesteś typem człowieka, który ciągle jest zabiegany i czasu nie ma zbyt wiele, polecam Ci jak najbardziej 2 lub 3 posiłki dziennie o większych porcjach. Jednak kiedy jesteś typem "podjadacza", który co 5 min musi zobaczyć co nowego jest w lodówce to 5 posiłków, a nawet 6 o mniejszych porcjach będzie w sam raz dla Ciebie! Pamiętajcie, że to dieta ma dopasować się do was, a nie wy do niej!
Do Następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

Topinambur & Marchew "Foods by Ann" - TuKama Testuje #29

Topinambur & Marchew "Foods by Ann" - TuKama Testuje #29

               

                 Zdrowe chipsy, warzywne chipsy... czy mogą być smaczne? O tym już za chwilę. Na blogu miałam przyjemność testować już suszone chipsy. Taka forma chipsów powinna mieć dołączaną w gratisie wizytę u dentysty, bo jedzenie ich przyjemnością raczej nie jest. Twarde, suche, czasami ostre!
                  W opakowaniu znajdziemy 20g produktu a w tym:
⭐ Tłuszcz: 0,2g
⭐ Węglowodany: 7,2g
⭐ Białko: 1,4g
⭐ 55 Kcal
Cena: około 5zł
               
    Przekąska doprawiona dość pikantnie. Topinambur jak dla mnie smakowo wypadł lepiej, jednak również nierewelacyjnie. Z trudnością było mi zjeść nawet tą malutką paczuszkę.  Smak pikantnej, wysuszonej marchewki raczej nie zachwyca. Oczywiście jest to produkt dobry pod względem jakości. Składniki przygotowane w sposób odpowiedni dla naszego zdrowia. Brak oleju palmowego, czy innych dość popularnych składników dodawanych do sklepowych przekąsek. Myślę, że suszone chipsy z ziemniaka są o wiele lepsze. Niestety, ale nie jestem przekonana co do tego produktu, dlatego więcej na pewno do niego nie wrócę. Mimo to, zachęcam was do spróbowania i własnej oceny. :)







Moja ocena: 2/10
Do następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

Trik na zorganizowany tydzień!

Trik na zorganizowany tydzień!

                     

                     Hej! Zapewne często dopadała was myśl, jak niby znajdziecie czas na przygotowywanie sobie smacznych, a zarazem zdrowych posiłków w ciągu tego tygodniowego zamętu. Po ciężkich próbach pewnie uznawaliście, że jednak obiad na mieście jest o wiele prostszy! Ja od paru miesięcy stosuje pewien trik, który polecam każdemu kto chce utrzymać swoje ciało w dobrym stanie. Przede wszystkim moje posiłki są podzielone na 4 dania. W każdym daniu zjadam po tyle samo makroskładników. To przyczynia się do tego, że nie gubię się w tym ile już zjadłam i ile kalorii powinnam jeszcze zjeść.  Moim skromnym zdaniem kluczem do sukcesu jest odpowiednia organizacja. No ale to jeszcze nie jest ten patent, o którym chce wam powiedzieć. Często to właśnie brak organizacji sprawia, że podjadamy niezdrowe produkty. Łapią nas momenty głodu, które  chcemy szybko zwalczyć, jednak przez brak przygotowania nie sięgamy po odpowiednie jedzenie. Zazwyczaj są to batoniki czy fast foody. 
                         Aby choć trochę pomóc sobie w tej codziennej bieganinie zachęcam was do przygotowania w czasie wolnym dodatków białkowych do swoich posiłków (każdego rodzaju mięso). Uważam, że to właśnie obróbka termiczna mięsa pochłania bardzo dużo czasu. Ja w każdy weekend, przygotowuje przynajmniej 1kg piersi z indyka bądź kurczaka, doprawiam ulubionymi przyprawami i pieczę w piekarniku. Takiego indyka można dodać zawsze na kanapki, bądź podgrzać i podać z kaszą lub innymi źródłami węglowodanów. Kolejnym częstym daniem jest mięso mielone z wieprzowiny, które podsmażam z dodatkiem przecieru i cebuli, aby w tygodniu móc przygotować szybkie spaghetti. Z reszty mięsa mielonego możemy zawsze zrobić jeszcze kotleciki, które można podać w formie hamburgerów. Są to jedynie przykłady dań, które możemy przechowywać w swojej lodówce przez następny tydzień. Ograniczeniem jest jedynie nasza wyobraźnia. Ale ja jednak wiem, że moi czytelnicy potrafią zadziałać cuda w kuchni, dlatego zachęcam was do skorzystania z mojego codziennego patentu.
                          Przygotowanie źródła węglowodanów jest moim zdaniem szybkie i proste, ponieważ zawsze możemy wrzucić kaszę czy makaron do garnka i w 15 min. to ugotować. Mam nadzieję, że ten trik choć trochę pomoże wam w natłoku codziennych obowiązków.


Do następnego!
Ciaoo, TuKama

Będę wdzięczna jeżeli:
Zaobserwujesz mojego bloga:
 Zaobserwujesz Insta:



Lajkniesz Fanpage:

Kliknij by polubić

Copyright © 2014 Zdrowo i Prawidlowo , Blogger